(+) Bułeczki z pieczoną dynią i kremem z ricotty z palonym masłem
A do tego domowej roboty konfitowane pomidorki!
Te buły to jesień w wersji deluxe. Mięciutkie, maślane, pachnące dynią i palonym masłem… serio, pachną tak, że sąsiedzi będą się zastanawiać, czy przypadkiem nie masz domowej piekarni!
Zrobione na kleiku tangzhong (czyli kuchennym triku, który sprawia, że bułki są jak chmurki), z kremem z ricotty, palonego masła i dyni, a na wierzchu — kawałki pieczonej dyni i konfitowane pomidorki, które zrobicie niezauważalnie szybko, a są luksusowym dodatkiem do wielu danek.
Idealne na śniadanie, brunch, imprezkę. Są tak dobre, że już po pierwszym gryzie zrozumiesz, że najlepsze bułki możesz zrobić u siebie, w kapciach i z kubkiem kawy w ręku.
TU ZNAJDZIESZ FILMIK Z PRZYGOTOWANIA TEGO PRZEPISU
W tym przepisie używamy kleiku tangzhong – to prosty sposób, żeby pieczywo lub bułki były wyjątkowo miękkie, puszyste i długo świeże.
Kleik robi się z odrobiny mąki, mleka i wody. Gotuje się to razem chwilę, aż powstanie gęsta masa – coś jak budyń. W czasie gotowania mąka zatrzymuje w sobie wodę, dzięki czemu później całe ciasto jest bardziej wilgotne i nie wysycha nawet po kilku dniach.
Dlaczego mąka jest taka ważna?
Do tego przepisu najlepiej użyć mąki pszennej typu 500 lub 550 (czasem nazywanej chlebową). Ma ona więcej białka, które tworzy gluten – to taka siatka, która trzyma ciasto razem i pozwala mu pięknie rosnąć.
Jeśli użyjesz mąki tortowej, ciasto będzie klejące, nie wyrośnie spektakularnie, bułki mogą wyjść płaskie i kruche, bo gluten się nie zbuduje tak dobrze.
Dlaczego masło dodaje się na końcu?
Masło dodajemy dopiero wtedy, gdy ciasto jest już wstępnie wyrobione. Tłuszcz otacza mąkę i utrudnia powstawanie glutenu. A gluten potrzebny jest wcześniej, żeby ciasto miało dobrą strukturę i mogło złapać powietrze podczas rośnięcia.
Kiedy gluten już się uformuje, wtedy dopiero dodajemy masło – dzięki temu ciasto pozostaje elastyczne, a jednocześnie po upieczeniu jest miękkie i maślane.
Potrzebny sprzęt:
Waga kuchenna (zawsze!)
Miska duża
Miska mała
Rondel lub mały garnek
Mikser z hakiem do ciasta lub ręce z energią – do wyrabiania
Łopatka lub łyżka drewniana – do mieszania
Folia spożywcza lub ściereczka
Papier do pieczenia
Pędzelek kuchenny
Trzepaczka
Szpatułka silikonowa
Małe naczynie żaroodporne lub rondel do piekarnika
Mały słoiczek z pokrywką
Nóż i deska do krojenia
Konfitowane pomidorki koktajlowe z czosnkiem
Składniki:
300 g pomidorków koktajlowych (mogą być różne kolory)
3 ząbki czosnku (obrane, lekko rozgniecione)
150 ml oliwy z oliwek
1 łyżeczka miodu
kilka listków tymianku lub rozmarynu
szczypta soli i świeżo mielonego pieprzu
Pomidorki przekrój na pół i ułóż w małym naczyniu żaroodpornym. Dodaj czosnek, zioła, miód, sól i pieprz. Zalej oliwą tak, by pomidorki były przykryte. Piecz w 120°C przez 60–90 minut – aż pomidorki będą miękkie i lekko skarmelizowane, ale nie spalone. Przechowuj w słoiczku, w lodówce, zalane oliwą.
Pieczona dynia (na wierzch)
Składniki:
ok. 200 g dyni (np. hokkaido lub piżmowej)
1 łyżka oliwy
szczypta soli i pieprzu
Pokrój dynię w kostkę lub cienkie półksiężyce (hokkaido nie trzeba obierać).
Wymieszaj z oliwą, solą, pieprzem i odrobiną miodu. Piecz w 190°C przez ok. 20–25 minut, aż będzie miękka i lekko przypieczona.
Bułeczki (będą super do burgerów) - 5-6 bułek
Kleik (tangzhong):
50 g wody
50 g mleka
20 g mąki chlebowej
Nie obraź się, ale reszta przepisu jest tylko dla moich wspierających subskrybentów, dzięki którym powstaje mój newsletter. Jeśli chcesz dmuchnąć mi w skrzydła i mieć dostęp do przepisów na ponad 170 smakołyków, historii i porad - przejdź na płatną wersję Wypiekoterapii. Możesz wykupić dostęp na miesiąc lub na rok. Dziękuję!


