Ciasto z bitej śmietany!
Wypiek cichy, skromny, bez wielkiej pompy, ale z duszą. Miękki jak biszkopt, wilgotny jak ciasto jogurtowe, a w smaku? Waniliowy krem zamknięty w formie ciasta! Spróbuj koniecznie, nawet się nie zmęc
Śmietanka to właściwie…masło uwięzione w mlecznym matrixie! Kiedy ubijamy śmietankę, najpierw zamienia się ona w puszyste chmurki, potem zaczyna się zbrylać, aż w końcu... tworzy się masło i maślanka.
W tym cieście wykorzystujemy śmietankę nie tylko jako źródło tłuszczu, ale jako główny nośnik smaku i struktury.
Dzięki niej ciasto ma konsystencję rozpływa się w ustach niczym krem waniliowy i trzyma wilgoć przez wiele dni.
Choć dziś masło stoi na półce w każdym sklepie, przez większą część XX wieku – a szczególnie w czasie wojen i tuż po nich – było produktem reglamentowanym i drogim. W dawnych książkach kucharskich, szczególnie tych z lat 30., 40. i 50., pojawiają się przepisy na ciasta na śmietanie, które miały zastępować masło, a przy tym dawać równie pyszny efekt.
To idealne ciasto, kiedy goście już siedzą na Twojej kanapie lub jak chcesz się przygotować na niezapowiedziane wizyty – wystarczy robi się je szybciutko i jest pyszne nawet na ciepło. A jeśli zostanie – spokojnie, z każdym dniem jest tylko lepsze!
Nie przekombinowane, uczciwe i genialnie działające. I właśnie za to je kocham!
Jak to działa?
W klasycznym cieście ucieranym tłuszcz (najczęściej masło) ubija się z cukrem, a potem dodaje jajka i mąkę. Tłuszcz odpowiada za kruchość, puszystość i dłuższą trwałość wypieku.
W tym przepisie masło zastępujemy śmietanką 30%, którą najpierw ubijamy – w ten sposób wprowadzamy do niej powietrze, czyli dokładnie to, co robilibyśmy ucierając masło z cukrem.
Potem dodajemy jajka – które nie tylko wiążą składniki, ale też pomagają w dalszym napowietrzeniu masy. A na końcu cukier, który stabilizuje strukturę i oczywiście nadaje ciastu słodycz.
Co najważniejsze – nie topimy tłuszczu, nie przegrzewamy go, nie zaburzamy struktury. Tłuszcz ze śmietany zostaje równomiernie rozprowadzony, dzięki czemu powstaje ciasto o gładkiej, wilgotnej konsystencji i miękkim środku, który nie wysycha nawet po kilku dniach!
Czas przygotowania: 15 minut + 50-60 minuty pieczenia + 40 minut studzenia
Potrzebny sprzęt:
waga kuchenna (zawsze!)
2 miski
keksówka 36 cm średnicy (jeśli masz inną foremkę użyj PRZELICZNIKA FOREMEK)
Sitko
Szpatułka silikonowa
Rózga
Mikser ręczny lub planetarny w końcówką do ubijania
Papier do pieczenia
Garnuszek (u mnie do zagotowania malin)
Ciasto z bitej śmietany (10-12 porcji)
300 g śmietanki 30%, schłodzonej!
2 łyżki cukru z prawdziwą wanilią (+ ziarenka z 1 laski wanilii, jeśli chcesz zaszaleć – warto!)
2 jajka (ok. 100–120 g), w temp. pokojowej
180 g drobnego cukru
240 g mąki pszennej (tortowej, koniecznie!)
2 łyżeczki proszku do pieczenia (10g)
duża szczypta soli (3 g)
12–15 g zimnego masła (pokrojonego w cienkie paski – do kontrolowanego pęknięcia)
Opcjonalnie do podania:
bita śmietana, lody waniliowe, owoce sezonowe świeże lub ugotowane – u mnie maliny gotowane krótko z odrobiną cukru i łyżeczką wody różanej.
Piekarnik ustaw na 160°C z termoobiegiem. Foremkę (keksówka, 36 cm długości) wyłóż papierem do pieczenia, tak aby papier wystawał bo bokach.
Ubij śmietankę, aż uzyskasz gęstą, puszystą konsystencję – prawie na sztywno, ale uważaj, żeby jej nie przebić! To trwa ok. 2-3 minut miksując mikserem.
Napowietrzona śmietanka to jak baza – tworzy puszystą strukturę, a tłuszcz stabilizuje ciasto i daje mu wilgotność.
W osobnej misce roztrzep jajka, a potem – przy włączonym mikserze na średnich obrotach – powoli wlewaj je do ubitej śmietanki, aż wszystko się połączy. To przypomina nieco zabajone – gęsty, kremowy, lekko napowietrzony krem jajeczny.
Dodaj cukier z cukrem waniliowym i ziarenkami wanilii (opcjonalnie) i miksuj do połączenia – masa ma przypominać tym razem shake waniliowy.
Przesiej do masy mąkę, proszek do pieczenia i sól. Delikatnie wmieszaj je rózgą – nie miksuj! Ciasto będzie gęste – tak ma być.
Przełóż ciasto do foremki. Weź zimne paski masła (ok. 0,5 cm grubości) i połóż je wzdłuż środka ciasta.
Po co? Masło topnieje i "wytycza" miejsce, w którym pęknie wierzch ciasta. Estetyka i kontrola.
Wstaw do piekarnika na 50–60 minut.
Wbij patyczek – jeśli wychodzi suchy lub z kilkoma okruszkami, ciasto jest gotowe. Zostaw je przy uchylonym, wyłączonym piekarniku w foremce na 10–15 minut, potem wyjmij i ostudź całkowicie. Uwolnij z foremki.
Ciasto najlepiej smakuje od 2. dnia (!), bo śmietanka jeszcze bardziej nawilża wnętrze. Trzymaj zawinięte w papier lub pod miską – do 4 dni, bez problemu.
Podawaj: z lodami, bitą śmietanką, owocami (świeżymi lub owocowymi), kleksem konfitury albo solo, do kawy.









Przyszedł mąż z pracy. Ukroiłam kawałek ciasta i mówię: zjedz i zapamiętaj smak i konsystencję, bo kolejny kawałek dostaniesz za dwa dni, bo podobno po dwóch dniach jest najlepsze. Mąż: a masz drugą blaszkę? Bo jak nie to niestety eksperyment Ci się nie uda, zaraz zjem całe. 😂🤣Także no jest pyszne! Właśnie kręcę dwie kolejne blaszki, jedna na jutro, a kolejna na za dwa dni😂🤣Pieczcie to ciacho ludziska! Dziękuję Asiu❤️🥰