(+) INNA niż wszystkie mini Pavlova! Bez jajek!
czyli jak zrobić bezę bez jajek, z owocami i bitą śmietaną bez… śmietany?
Kiedy mówisz komuś, że zrobisz bezę bez jajek i krem bez śmietany, większość ludzi patrzy na Ciebie tak, jakbyś zapowiedziała, że upieczesz pizzę bez ciasta. Lub - o jasna Anielko - pizzę z kalafiora…
A jednak to działa! I to nie jest magia, tylko jak zawsze CHEMIA (która w przeciwieństwie do całek i innych takich, przydaje się w słodkim życiu).
Beza bez białek?
Zamiast białek mamy aquafabę, czyli wodę po gotowaniu ciecierzycy. Tak, tę wodę, którą zwykle wylewasz do zlewu, a ona tymczasem jest małym skarbeńkiem.
Zawiera białka i skrobię, które podczas ubijania zachowują się podobnie do białka jaja: tworzą sieć, w której zatrzymują się pęcherzyki powietrza. Dodajemy do niej trochę kwasu (kwasek cytrynowy), żeby ta sieć była stabilniejsza i się nie rozpuściła.
Cukier działa jak cement i izolacja w jednym – usztywnia pianę i zatrzymuje wilgoć, żeby beza po wysuszeniu była chrupiąca, ale nie kruszyła się w pył.
Po drugie: bita śmietana bez śmietany
Tutaj wchodzimy w świat EMULSJI, czyli mieszanki tłuszczu i wody, która nie powinna się rozdzielać.
Normalna śmietana ma tłuszcz z mleka – my go zastąpimy tutaj olejem kokosowym rafinowanym (czyli bezzapachowym, bo nie każdy marzy o pavlove pachnącej Malibu).
Łączymy go z mlekiem roślinnym (najlepiej sojowym – więcej białka, większa stabilność), a potem schładzamy.
Kiedy tłuszcz zastyga, powstaje kremowa baza, która ubija się jak klasyczna śmietanka. I to bez stabilizatorów, konserwantów i ulepszaczy!
Dla kogo jest ten przepis?
dla wegan i osób nietolerujących nabiału, które tęsknią za pełnoprawnymi deserami, ale bez kompromisów smakowych, przysięgam!
dla alergików.
dla ludzi, którzy kochają kulinarne eksperymenty i chcą pochwalić się znajomym deserem, który brzmi jak MAGIA I CZARY.
dla tych, którzy chcą po prostu spróbować czegoś nowego, bo życie jest za krótkie na robienie w kółko tej samej bezy.
Czas przygotowania: 15 minut + ok. 2 h pieczenia + 4 h (a najlepiej cała noc) chłodzenia kremu + 20 minut składania
Potrzebny sprzęt:
waga kuchenna (zawsze!)
2 miski
Sitko/durszlak
Garnuszek
Blender (ręczny, kielichowy lub malakser)
Szpatułka silikonowa
Rózga
Mikser ręczny lub planetarny w końcówką do ubijania
Papier do pieczenia
Opcjonalnie: termometr cukierniczy
Nie obraź się, ale reszta przepisów jest tylko dla moich wspierających subskrybentów, dzięki którym powstaje mój newsletter. Jeśli chcesz dmuchnąć mi w skrzydła i mieć dostęp do przepisów na ponad 160 smakołyków, historii i porad - przejdź na płatną wersję Wypiekoterapii. Możesz wykupić dostęp na miesiąc lub na rok. Dziękuję!
Więcej przepisów i historii (w tym darmowych) znajdziesz w: SPISIE PRZEPISÓW




